DIY | Stornia

Stornia – bajkowa ryba

Adres

Występuje wzdłuż europejskich brzegów od Morza Czarnego po Białe i wykazuje fenomenalną obojętność wobec zmian zasolenia, dlatego dobrze czuje się w słonowodnawym Bałtyku.

 Transformacja

W okresie tarła bałtyckie stornie udają się w stronę otwartego morza, gdzie szukają wód o największym zasoleniu. Ryby wiedzą, że tylko „porodówka na głębiach” zapewnia ikrze najlepszą pływalność. Samice składają ponad milion jaj, z których po kilku dniach wylęgają się 3-milimetrowe, symetryczne larwy. Lewe oko zaczyna swą wędrówkę, gdy larwa ma długość 7 mm, a przekracza krawędź grzbietu przy długości 1 cm. Wtedy młode ryby podpływają ku brzegom i można je spotkać na dnie w bardzo płytkiej wodzie. Stornie znane są z tego, że całe życie leżakują na jednym z boków.

Znaki szczególne

Mało fotogeniczna stornia nie uśmiechnie się „ładnie” do zdjęcia. Otwór gębowy tej ryby jest nie tylko mały, ale i niesymetryczny, ponieważ szczęki na stronie pozbawionej oczu sięgają dalej i mają tam więcej zębów. Ma dobrze rozwinięte zęby gardzielowe, które z łatwością miażdżą skorupy, dlatego chętnie żywi się mięczakami. Zjada również skorupiaki i robaki, a niekiedy – drobne rybki, takie jak babki. Stornię można rozpoznać po tym, że ma rozsiane po ciele wzgórki kostne, które nadają jej skórze wyczuwalną szorstkość.

 Strony

Stornia, zwana też flądrą, oczy ma po prawej lub lewej (znacznie rzadziej) stronie głowy. W zależności od charakteru podłoża barwa strony „ocznej” jest brunatna z dodatkiem pomarańczowych kropek. Strona ciała skierowana do podłoża jest najczęściej blada.

 SUPER MOC

 Mistrzyni w kamuflażu. Potrafi dopasować swój kolor do otoczenia tak, by stać się praktycznie niewidzialna.

Tekst – Małgorzata, Centrum Edukacji | Akwarium Gdyńskie

Zrób to sam | Flądra

Dziś będziemy robić naleśniki, a w zasadzie ryby płaskie jak naleśnik, czyli płastugi. Najpierw musimy zrobić ciasto – potrzebujemy tylko trzech składników: mąki, soli i wody. W misce mieszamy składniki w proporcjach: 2 szklanki mąki pszennej (lub jedna szklanka pszennej i jedna kukurydzianej) 2 szklanki ugotowanej gorącej wody (wrzątku), szklanka drobnoziarnistej soli. Do miski z mąką wsypujemy sól mieszamy i wlewamy gorącą wodę. Mieszamy szpatułką. Kiedy masa trochę ostygnie ugniatamy dokładnie rękami. Tak otrzymana ciastolina jest naprawdę bardzo plastyczna. Jeśli macie w domu barwniki spożywcze, można ją zabarwić. Z gotowej masy odrywamy porcję, ugniatamy kulkę i następnie formujemy placek – zupełnie płaski jak płastuga. Wydłużamy go w owal i doklejamy ulepioną płetwę ogonową. Za pomocą widelca odbijamy na brzegach ryby kształt płetw. Z niewielkiej porcji ciasta formujemy mały placek i przyklejamy z przodu ciała – to będzie głowa – najbardziej wypukła część ciała płastugi, zaraz za głową mała płetwa, druga przy pokrywach skrzelowych. Lepimy dwie kulki – to będą wypukłe oczy – to w zasadzie jedyna część ciała, jaka wystaje ponad powierzchnię ciała ryby zakopanej w piasku na dnie. Jeśli chcecie możecie za pomocą patyczków zrobić fakturę na powierzchni ciała ryby. Ulepiony model ryby można zostawić do wyschnięcia lub upiec w piekarniku w temperaturze 75 stopni przez około 40 minut. Kiedy ostygnie można pomalować dowolnymi farbami. Pamiętajcie tylko, że płastugi mają umiejętność dostosowania barwy boku, który jest u góry do otaczającego środowiska, zatem Wasza ryba może przyjąć dowolne kolory, tak, tak – flądra to taki bałtycki kameleon 😉

Z tej porcji składników wyjdzie całkiem sporo ciasta – wystarczy też na inne ryby, małże i krewetki, dlatego macie kilka dni do namysłu, aby zdecydować co jeszcze chcecie ulepić spośród bałtyckich zwierzaków (albo cokolwiek innego), ale pamiętajcie, by ciasto przechowywać w zamkniętym pojemniku w lodówce, jeśli będzie się za bardzo lepić, wystarczy dodać odrobinę mąki. Udanej zabawy!

Koncepcja, realizacja, zdjęcia – Michalina, Centrum Edukacji Akwarium Gdyńskie